Logo zawiera zestaw zdjęć dotyczący historii wojskowej Włoch z okrętami, samolotami pojazdami i żołnierzami wojsk ale także zdjęcie powieszonego Mussoliniego a na logo naniesiony jest herb Królestwa Italii.

“Who does not respect and not value your past is not worthy of respect, present or future rights to.” Marshal Józef Piłsudski „Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku, teraźniejszości ani prawa do przyszłości.” Marszałek Józef Piłsudski

b_223_167_16777215_00_images_2_Powrot_powPL_2a.jpg

Żołnierz ubrany jest w płaszcz angielski z guzikami z polskimi orłem wykonanymi z masy plastycznej. Na kołnierzu naszyte patki w barwach artylerii lekkiej, na rękawach: lewy: tarcza brytyjskiej 8 Armii (nadana po bitwie o Monet Cassino), prawy: oznaka 2 Korpusu Polskiego, 5 Kresowej Dywizji Piechoty oraz 6 Lwowskiej Brygady Piechoty, komplet P-37, regulaminowy szalik, na nogach sznurowane trzewiki wykonane z czarnej groszkowanej skóry tzw. Ammo Boots.

 

 

 

 

 

Stowarzyszenie PSZnZ

Tekst i zdjęcia: Jurek Szcześniak

 

Na głowie wykonany z tkaniny czesankowej GS beret z wyszywanym białą nicią, na podkładce w kolorze khaki, orłem. Obok żołnierza: cywilna walizka produkcji włoskiej oraz żołnierski worek transportowy późniejszego wzoru. Zima 1946/1947, ze względu na utrzymujące się niskie temperatury i znaczne opady śniegu praktycznie sparaliżowała życie w Anglii. Równie trudna sytuacja panowała w całej Europie Luty 1947 roku należał do jednych z najzimniejszych miesięcy. Ze względu na to, że kry u wschodniego wybrzeża wysp brytyjskich stwarzały zagrożenie dla ruchu morskiego, przeprawa przez kanał była w tym okresie czasowo zawieszana. Nie pozostawało to bez wpływu na regularność transportów żołnierzy PSZnZ i osób cywilnych powracających do Polski. Po 13 czerwca 1946 r. wszyscy żołnierze powinni nałożyć dodatkowo oznaki z syreną. Zdjęcia prezentowane przez NAC (kolekcja Tadeusza Szumańskiego), nie potwierdzają, iż było to żelazną regułą. Żołnierz nie posiada też oznak stopnia. Wg wspomnień mego dziadka, powracający niekiedy unikali noszenia stopni. Nie chcieli swoją rangą dodatkowo drażnić nowej władzy. Poprzedzający wyjazd czas wypełniało repatriantom dopełnianie ostatnich formalności, pakowanie i zakupy. Dzięki zgromadzonym oszczędnościom i wypłaconej odprawie demobilizacyjnej starano się jak najlepiej przygotować do życia w zniszczonej wojną Polsce. Ponieważ powracający musiał, w chwili załadunku, przejść kontrolę celną, nie obywało się bez często upokarzających incydentów. Podróż statkiem z Anglii do Polski trwała kilka dni. Do transportu ludzi wykorzystywano m.in. amerykańskie transportowce służące do przewozu wojska mające za sobą udział w lądowaniu w Normandii (np. SS Marine Raven).

 

 

b_300_0_16777215_00_images_2_Powrot_powPL_1.jpgb_300_0_16777215_00_images_2_Powrot_powPL_2.jpgb_300_0_16777215_00_images_2_Powrot_powPL_3.jpg

 

 

b_300_0_16777215_00_images_2_Powrot_powPL_4.jpg

Powrót drogą morską odbywał się poprzez Punkt Przyjęć Gdańsk - Port. Do momentu zejścia ze statku, wracający mogli rozważać kwestię ewentualnego powrotu do Anglii. Niektórzy podejmowali takie decyzje. Widok ogrodzonego drutem kolczastym nabrzeża, wagonów i uzbrojonych żołnierzy LWP u ludzi tak wielokrotnie doświadczanych przez los, musiał budzić nieufność. Z portu przybywający wędrowali do obozu repatriacyjnego, w którym pobyt wynosił przypuszczalnie najdalej dwa lub trzy dni. W tym czasie odbywała się rejestracja oraz „badanie lekarskie” mające na celu głównie ujawnienie członków SS. Tu także wykonywano zdjęcia do wystawianych na podstawie dokumentów wojskowych ankiet repatriacyjnych oraz przeprowadzano kontrolę bagażu. Po dopełnieniu formalności ludzie rozjeżdżali się po całym kraju. W tyle za sobą pozostawiali umieszczony na bramie obozu napis: „Witajcie Rodacy w Wolnej Polsce”. Przejazd do wskazanego miejsca podróży był dla repatriantów bezpłatny. Wydane im zaświadczenie o repatriacji powinno, w terminie do trzech dni, od przybycia do miejsca zamieszkania zostać wymienione na dowód osobisty, w ciągu natomiast dwóch tygodni od jego (zaświadczenia) wystawienia zmuszeni byli zameldować się na miejscowym posterunku milicji obywatelskiej.

 

UWAGA: No i prezentacja wymaga pewnej rewizji. Dopiero w ostatnich dniach zwrócił moją uwagę krótki zapis w kronice 6 PAL pochodzący z dnia 14 marca 1946 roku (było to zatem na sześć m-cy przed przerzuceniem pułku do Wielkiej Brytanii): „Z dniem dzisiejszym została odpruta z rękawów odznaka 6 Lw. Dyw. Piech. Lewki metalowe mają być noszone na kołnierzu.". Jaka mogła być, zatem (w roku 1947), konfiguracja oznak na rękawie? Sama syrena, syrena z oznaką 5 KDP czy po prostu nic? Nawiasem mówiąc na zdjęciu mego dziadka dołączonym do ankiety repatriacyjnej na patkach kołnierzowych (BD) oraz na naramiennikach nic nie ma. Są za to baretki odznaczeń.

 

 

 

 

Czytaj więcej na Facebook o Stowarzyszeniu Polskie Siły Zbrojne / Per saperne di più

 Jeśli chcesz odwiedzić stronę Facebook Stowarzyszenia Polskie Siły Zbrojne, kliknij na przycisk powyżej.
 

Czytaj więcej na stronie WWW Stowarzyszenia Polskie Siły Zbrojne / Per saperne di più

 Jeśli chcesz odwiedzić stronę WWW Stowarzyszenia Polskie Siły Zbrojne, kliknij na przycisk powyżej.
 
 
 
 

Czytaj włoski ekwipunek

Czytaj polski ekwipunek

Czytaj ekwipunek na świecie

 

Podstawa prawna: Artykuł ma zadania dydaktyczno-naukowe i ma na celu krzewienie wiedzy oraz analizę krytyczną, w dążeniu do wyjaśnienia wszystkich faktów. Autor zastrzega sobie stosowanie form dozwolonego użytku publicznego, jak np. prawo cytatu. Jednakże wszystkie osoby, które uznałyby się za pokrzywdzone, autor prosi o kontakt, w celu wyjaśnienia i ewentualnego usunięcia dzieł, które byłyby objęte prawami własności.