Logo zawiera zestaw zdjęć dotyczący historii wojskowej Włoch z okrętami, samolotami pojazdami i żołnierzami wojsk ale także zdjęcie powieszonego Mussoliniego a na logo naniesiony jest herb Królestwa Italii.

“Who does not respect and not value your past is not worthy of respect, present or future rights to.” Marshal Józef Piłsudski „Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku, teraźniejszości ani prawa do przyszłości.” Marszałek Józef Piłsudski

schematy_mozdzieze.pngb_201_109_16777215_00_images_zdjecia2_m_81_pl_7.jpg

Gdy rozpoczynała się wojna w 1939 r., każdy polski batalion piechoty w dywizji czynnej etatowo powinien dysponować plutonem moździerzy 81 mm z dwoma działonami o poniżej podanym składzie.

 

zas_mini_super_T.png

 

 

 

b_300_0_16777215_00_images_zdjecia2_m_81_pl_9.jpgb_300_0_16777215_00_images_zdjecia2_m_81_pl_6a.jpgb_300_0_16777215_00_images_zdjecia2_m_81_pl_8.jpg

 

Co do podobieństw i różnic w porównaniu z włoskimi rozwiązaniami, to moździerze 81 mm w Wojsku Polskim znajdowały się na poziomie batalionu w jego kompanii ckm. Tymczasem w Regio Esercito znajdowały się w pułkowej kompanii wsparcia i dywizyjnym batalionie i z nich ewentualnie przydzielano tę broń batalionom. Było to przystosowanie do walk w górach, gdzie zbyt duże obciążenie oddziału mogło ograniczyć jego zdolności do przemieszczania się. W armii polskiej nie stosowano specjalnych noszaków dla części moździerza czy jego amunicji. W armii włoskiej wszystko przenoszono na noszakach, gdyż pozwalało to zachować wolne ręce do wspinaczki i ułatwiało przemieszczanie się w trudnym terenie. Z tych samych powodów jako środek transportu w działonach armii włoskiej stosowano muły, zdolne do poruszania się po górskich ścieżkach. W armii polskiej stosowano natomiast biedki. Różnica w przystosowaniu do działania w trudnym terenie a w terenie trudnym, powodowała, że w polskim działonie było tylko 8 żołnierzy i 2 konie a we włoskim aż 15 żołnierzy i 5 mułów. Wydajność organizacyjna wydaje się tu lepsza dla wersji polskiej, ale wszystko zależy od tego gdzie przyszło by walczyć. Włoscy wojskowi w okresie międzywojennym szykowali się do wojny podobnej do ich udziału w I WW a nie np. w Afryce Północnej czy w Rosji. Wymagania tych teatrów wojny były odmienne. Ponieważ Mussolini stanął po Hitlera, wojna w Alpach ograniczyła się do krótkiej kampanii przeciwko Francji. Zdziwienie może budzić fakt, że ta szykowana do walki w górach armia nie dała sobie rady w wojnie z Grecją. Jednak po pierwsze Mussolini nie wiedział, że stan jego armii jest dużo gorszy niż mógł oczekiwać bo był oszukiwany przez swych generałów z Badoglio na czele. Woleli oni informować o swych sukcesach a Mussolini zbyt mocno im ufał. Ponadto namówiono go podjęcia interwencji w Grecji zbyt słabymi siłami, go bezpodstawnie sądzono, że wartość wojsk włoskich jest wyższa od zaatakowanego przeciwnika. Tymczasem sytuacja i pogoda sprzysięgły się przeciwko awanturnikom i musiano skorzystać z niemieckiej pomocy. Zostanie to omówione w artykule o kampanii w Grecji.

 

b_646_595_16777215_00_images_schematy_dzia_m81_pl_n.jpg

Szczegóły dotyczące wyposażenia żołnierzy działonu (często zwanego sekcją lub drużyną) nie są do końca pewne. Przyjąłem nazwę działon a nie sekcja, gdyż tak nazywali go nasi wrześniowi oficerowie. Zazwyczaj przyjmuje się przez analogię, że wyposażenie działonu było odwzorowaniem wcześniejszej organizacji nieco liczniejszego działonu moździerza wz.18 a jedynie zredukowano liczbę żołnierzy w działonie. Dowódcą działonu był działonowy, który w polu przenosił podstawę moździerza. Uzbrojony był w pistolet (często zamiast tego w karabinek). Wyposażony był w lornetkę, kompas, bloczek meldunkowy i ołówek. Często zamiast łopatki saperki wyposażony był w siekierkę. Celowniczy w polu przenosił lufę zabezpieczoną kapturem i uzbrojony był etatowo w pistolet i dysponował łopatką piechoty. Wyposażony był w torbę celowniczego w której znajdowały się: poziomnica, pion, klucz do wykręcania iglicy, klucz do wykręcania zamka, zapasowa iglica, opakowanie ze smarem, oliwiarka, pakuły oraz szmata do czyszczenia lufy. Ładowniczy w polu przenosił dwójnóg i powinien być uzbrojony w pistolet, ale często zamiast tego miał karabinek. Dysponował łopatką piechoty i przenosił też wyciory do usuwania niewypałów i czyszczenia oraz smarowania lufy. Pomocniczy w polu przenosił niezbędnik dla moździerza i skrzynkę amunicyjną z 5 pociskami. Był uzbrojony w karabinek i dysponował saperką. Niezbędnik zawierał: 25 zapalników, 25 ładunków normalnych (zerowych), 4 paczki po 30 sztuk ładunków dodatkowych (razem 120 sztuk), klucz do otworzenia puszki z zapalnikami, klucz do ostrzenia pocisków (czyli wykręcania nakrętek z pocisków i wkręcania w to miejsce zapalników), oraz pakuły do czyszczenia pocisków. Dwóch amunicyjnych uzbrojonych w karabinki przenosiło w polu po dwie skrzynki amunicyjne po 5 naboi. Uzbrojeni byli w karabinki i dysponowali łopatkami. Razem w polu oprócz moździerza działon przenosił 25 sztuk amunicji do niego. Gdy działon pobierał z biedek moździerz i amunicję w zamian za to pozostawiał na biedkach swoje plecaki. Woźnice dwóch biedek uzbrojeni byli w karabinki. Gdy działon wyruszał w pole, biedki odsyłane były do tyłu.
 
Analogia do wcześniejszej organizacji może być jednak zbyt dużym uproszczeniem a prawdopodobnie istniało też sporo różnic pomiędzy wyposażeniem poszczególnych jednostek wojskowych i ich działonów. Osobiście nie widziałem polskich skrzynek z 1939 r. na pociski moździerzowe przeznaczonych na 5 naboi. Możliwe, że powstały one poprzez podzielenie jednostki ognia 25 naboi przez ilość widocznych skrzynek w działonie i wyszło 5. Wiele źródeł podaje, że do transportu pocisków od biedki do moździerza używano metalowych skrzynek na 3 pociski, w których znajdowały się też 3 zapalniki i 2 pudełka na ładunki miotające. Skrzynki te widoczne są na wielu zdjęciach z epoki co może oznaczać, że wyposażona w nie obsługa zabierała w pole nie 25 a tylko 18 naboi jednocześnie. A liczba 18 dlatego, że nie był już potrzebny niezbędnik pomocniczego bo jego zawartość znajdowała się we wszystkich skrzynkach razem z pociskami i w ten sposób mógł ona nosić 2 skrzynki amunicyjne. To może wyjaśniać dlaczego podawane jest w niektórych źródłach, że obsługa moździerza wz.31 zabierała w pole 18 naboi, choć za jednostkę ognia podaje się ich 25. Przy zakupie każdej partii 200 moździerzy 81 mm wz.31 zamawiano 1200 skrzynek metalowych na granaty lekkie i 200 na granaty ciężkie, co także sugeruje użycie skrzynek po 3 naboje lekkie i właśnie po 6 na działon. 
 
Inaczej natomiast mogło być w wypadku moździerzy wz.28 do którego kupowano amunicję w skrzynkach na 4 naboje i takie widać na zdjęciach przy moździerzach, więc były to skrzynki drewniane ale nie tylko do transportu, ale i użycia na polu walki bo widać je na zdjęciach przy moździerzach na stanowiskach bojowych podczas przedwojennych ćwiczeń.
 
Osobny temat to pytanie, ile było amunicji w działonie na jego biedkach? Podczas odtwarzania informacji o organizacji naszej armii na zachodzie na podstawie informacji oficerów wrześniowych określono liczbę pocisków na obu biedkach na 60. Obecnie podawane są jednak też liczby 52, 75 czy 80 naboi. Liczbę 52 podaje się jednak dla moździerza wz.28 i biedki wz.31. Na zdjęciu biedki wz.31 transportującej moździerz wz.28 widoczne jest 6 skrzynek na biedce moździerza, prawdopodobnie drewnianych po 4 naboje, lecz część z nich mogło np. zawierać zapalniki, itp. Przez analogię do tego jak i do ilości skrzynek amunicyjnych na biedce sprzętowej wz.33 dla ckm przyjmuje się, że i biedka sprzętowa moździerza wz.33 przewoziła 6 skrzynek amunicyjnych, lecz w tym wypadku metalowych po 3 naboje. Gdzie w takim razie przewożona była metalowa skrzynka z granatami ciężkimi? Na biedce amunicyjnej czy sprzętowej? Niewiadomą jest zawartość biedki amunicyjnej wz.33. Ponieważ lekka amunicja moździerzowa kupowana była w skrzynkach drewnianych zawierających 6 naboi, można przyjąć, że takimi skrzynkami wypełniano tę biedkę. Pytanie: ile skrzynek znajdowało się na biedce amunicyjnej wz.33? 
 
 
UWAGA: podczas wykonywania schematu celowo zaczerpnięto znaki umowne (segni convenzionali) z włoskich instrukcji z epoki. Nie zawsze pozwalają one oddać schematy organizacyjne wojsk polskich czy niemieckich, dlatego uzupełnione zostały dodatkowymi znakami umownymi wynikającymi z logiki pozostałych. Ponadto trzeba zastrzec, że we włoskich instrukcjach znaki umowne były stosowane dość swobodnie i nie wszystkie były identyczne dla różnych instrukcji, dlatego trzeba je było usystematyzować na potrzeby tego projektu, czyli między innymi wskazywania podobieństw i różnic między armiami. 

O organizacji włoskiej drużyny moździerza 81 mm można przeczytać tu / Per saperne di più

 

zas_mini_super_T.png